niedziela, 31 lipca 2011
hurt myself
Siedzimy z Kingą przy tym złomie i konwersujemy sobie z Kaśką, jest dobrze. Dzisiejsza noc filmów, śmiertelna cisza, resident evil, wzgórza mają oczy 2. Dziś kontynuacja. Tymczasem lecę dalej spać, bo się nie wyspałam o ;
sobota, 30 lipca 2011
hera,moja miłość.
siedzę od dobrych kilku godzin przy komputerze i przeglądam zdjęcia, pierwsze jakie wpadły mi w oko to zdjęcia Hery, mojej miłości. czeka mnie jeszcze kilkanaście folderów zdjęć, potem małe zakupy, farbowanie i lecę do koleżanki na kilka dni. GTA, horrory i granie 'nothing else matters' na gitarze, to jest to.
Hera <3<3<3
Hera <3<3<3
piątek, 29 lipca 2011
żyję cicho krwawiąc.
kubek gorącej czekolady, kilka dobrych książek, muzyka płynąca z odtwarzacza mp3 i dwaj wspaniali ludzie na skype, takie dni w domu mogę spędzać. W przyszłym tygodniu kilkudniowy pobyt u koleżanki się zapowiada, więc znów wyjazd z domu i pakowanie się. Oby tak dalej. Zaś niedługo kochana szkoła, ostatni rok.
Macie jakieś zdjęcia Chorwacji, a teraz lecę oglądać skinsów.
czwartek, 28 lipca 2011
Początek?
Łaał, po dwugodzinnej namowie zakładam blogspota, nie wiem na jak długo, ale niech będzie. Nie wiem co tu będę bazgrać, co dodawać i co ile dodawać, lecz postaram się jak najczęściej, dla tych kilku osób, które chciały to. Cieszcie się, me miśki <3.
Subskrybuj:
Posty (Atom)